|
|
Autor |
Wiadomość |
olazasada19
Administrator
Dołączył: 07 Sty 2007
Posty: 1520
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 2 razy Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: Myszkow
|
Wysłany: Pon 23:22, 20 Paź 2008 Temat postu: |
|
|
Maju ja wcale z siebie nie robię inwalidki i nie wiem czy dbam lub się boję najbardziej o swój kręgosłup z całego forum czy nie , ale wiem że na pewno nie chcę zaprzepaścić tego co mi w życiu wyszło by sobie skoczyć lub się wywalić i zostać dopiero kaleką albo po prostu kichać z bólu . Wolę doceniać to co mam i odpuścić sobie jakieś atrakcje co mogą się źle skończyć a słyszałam i widziałam się z ludźmi którzy przez uwagę mają problemy ze zdrowiem . Owszem można korzystać z życia , spełniać swoje marzenia , (sugerując się tym co zalecił unikać doktor)albo zlewać lekarzy i spełniać zachcianki - nawet jeśli są to sporty ekstremalne i cieszyć się z tego tak jak Ty i życzę Ci tego byś tak miała przez całe życie ale też tak może być do czasu gdy kręgosłup po jakimś czasie zacznie uwidaczniać skutki tego , a już nie mówię nic o tym że np. Ty możesz skakać a ktoś się wywali lekko raz i będzie mieć poważne kłopoty przez to .Lepiej spełniać marzenia tak by nie było potem bólu …
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
|
|
|
Maja
Nowy
Dołączył: 07 Lut 2007
Posty: 42
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: Wto 15:14, 21 Paź 2008 Temat postu: |
|
|
olazasada19 napisał: | słyszałam i widziałam się z ludźmi którzy przez uwagę mają problemy ze zdrowiem . |
Mówisz o osobach, które są po operacji skoliozy i zrobiły sobie krzywdę, bo za mało uważały, czy ogólnie o osobach, które np. złamały sobie noge przez nieuwagę?
olazasada19 napisał: | Ty możesz skakać a ktoś się wywali lekko raz i będzie mieć poważne kłopoty przez to. |
No właśnie mało prawdopodobne wydaje mi się, że jak ktoś się lekko przewróci, to sobie zrobi krzywdę. Zwłaszcza jeśli jest po podobnej operacji do mojej. Wiem, bo sprawdzałam
Jeśli nie narzekasz na swoje życie mimo tych wszystkich ograniczeń, jakie sobie nakładasz, to dobrze, ale nie podoba mi się jak piszesz, że po operacji w ogóle nie można skakać albo że jak grać w siatkówkę to ostrożnie, zeby się czasem nie przewrócić. Straszysz takimi postami osoby przed operacją albo niedługo po. To nie jest tak, że po operacji z dostępu przedniego, kiedy ma się usztywnione tylko kilka kręgów "nie można" się przewrócić. Po prostu akurat Ty boisz się upadków i dlatego wolisz ich unikać. Jeśli lekarz pozwala ćwiczyć na WFie, to na pewno bierze pod uwagę, że zdarzają się podczas ćwiczeń upadki, więc myślę, że traktowanie siebie jak jajko jest naprawdę niepotrzebne. I zachęcam do mniejszego ograniczania się na podstawie własnego doświadczenia, a nie na podstawie wyobrażeń na temat tego, co się stanie jeśli.
No. Powiedziałam, co miałam do powiedzenia, inni też powiedzieli i niech teraz reszta zastanawia się, komu uwierzyć
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
|
Kaś
Bywalec
Dołączył: 19 Sty 2007
Posty: 327
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: Wto 15:59, 21 Paź 2008 Temat postu: |
|
|
"44. Jakie są ograniczenia w aktywności fizycznej po operacji ?
Zalecane jest ograniczenie aktywności fizycznej przez rok od operacji. W tym czasie powstaje typowe kostne usztywnienie kręgosłupa. Obowiązuje zakaz pochylania się, dźwigania i uprawiania sportów." [link widoczny dla zalogowanych]
No właśnie- przez rok. Ja, chociaż operacji jeszcze nie miałam, uważam, że należałoby znaleźć jakiś złoty środek. Trochę pobiegać, poskakać, jak zacznie boleć to przestać. Przecież nikt tutaj nie mówi o uprawianiu tego rodzaju sportów na wciąż, tylko od czasu do czasu. Wydaje mi się, że brak aktywności fizycznej jest bardziej niewskazany.
Post został pochwalony 0 razy
Ostatnio zmieniony przez Kaś dnia Wto 15:59, 21 Paź 2008, w całości zmieniany 1 raz
|
|
Powrót do góry |
|
|
Puenta
Gość
|
Wysłany: Wto 17:16, 21 Paź 2008 Temat postu: |
|
|
Droga Maju, uważać na siebie po oepracji także warto-ja tam wolę już na siebie uważać niż mam np. mieć jakiś niedowład czy paraliż. A skakanie ze spadochronem itp. jest dla mnie trochę głupie. Bo możesz skoczyć sto razy i będzue ok, a za sto pierwszym razem coś sobie połamiesz. A jak lekarz mówił, żebyś lepiej nie skakaa, a Ty na siłę poszła i skakałaś, to moim zdaniem niemądre. Ale to nie mój kręgosłup i jakby był jakiś problem, to ja nie będę musiała pakać, że np. połamałam sobie kręgosłup czy coś
|
|
Powrót do góry |
|
|
Maja
Nowy
Dołączył: 07 Lut 2007
Posty: 42
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: Wto 17:27, 21 Paź 2008 Temat postu: |
|
|
Kaś napisał: | Trochę pobiegać, poskakać, jak zacznie boleć to przestać. |
Miło, że jednak ktoś na tym forum się ze mną zgadza Ja tak robiłam jeszcze zanim minął rok od operacji. Trochę pobiegałam, było OK, więc biegałam trochę więcej. Ale kiedy 8 miesięcy po operacji spróbowałam popływać, okazało się, że kręgosłup mnie od tego boli, więc wyszłam z wody i do następnych wakacji nie próbowałam pływać. Kiedy juz byłam ponad rok po, zauważyłam, że mój kręgosłup nadwyręża się, jeśli próbuje rozciągać nogi siadając z wyprostowanymi i złączonymi i schylając się przez dłuższy czas. Unikam więc takiego ćwiczenia i rozciągam się w inny sposób. A od skoków ze spadochronem akurat nic mnie nie boli, więc skaczę. I masz rację Puenta, że w każdym skoku jest ryzyko, że coś (nie koniecznie w kręgosłup) się stanie, ale dotyczy to wszystkich skoczków.
Post został pochwalony 0 razy
Ostatnio zmieniony przez Maja dnia Wto 17:28, 21 Paź 2008, w całości zmieniany 1 raz
|
|
Powrót do góry |
|
|
Rebellious
Bywalec
Dołączył: 18 Sty 2008
Posty: 331
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: Polska
|
Wysłany: Wto 18:39, 21 Paź 2008 Temat postu: |
|
|
Puenta napisał: | możesz skoczyć sto razy i będzue ok, a za sto pierwszym razem coś sobie połamiesz. |
No ok ale to się każdemu może zdarzyć. Nawet osobie w pełni sprawnej...
Więc jakby każdy miał takie nastawienie to każdy by musiał siedzieć w domu i najlepiej nic nie robić, bo przecież zawsze może się coś stać gdy coś zrobimy, gdzieś pójdziemy... Zawsze jest ryzyko. Nie tylko przy takim skakaniu jak Maja. Jak przechodzisz przez ulicę też może stać się jakieś nieszczęście... Chociaż nikomu tego nie życzę...
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
|
Kaś
Bywalec
Dołączył: 19 Sty 2007
Posty: 327
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: Wto 19:41, 21 Paź 2008 Temat postu: |
|
|
Puenta napisał: | uważać na siebie po oepracji także warto-ja tam wolę już na siebie uważać niż mam np. mieć jakiś niedowład czy paraliż. |
Uważać- owszem, ale nie przeginajmy w żadną stronę. Niedowład czy paraliż? Od grania w siatkówkę od czasu do czasu, czy też pobiegania? Nie przesadzajmy. Gdyby tak było, to lekarze powinni zabronić także chodzenia - przecież w ten sposób kręgosłup też się 'obija', można się potknąć, przewrócić . Mi lekarz powiedział, że oprócz sportów 'na jedną rękę' i dźwigania będę mogła robić wszystko w granicach rozsądku, tak jak każdy zdrowy człowiek, jeśli organizm mi na to pozwoli (czyli nie będzie mnie bolało).
Skakanie ze spadochronem? Sądzę, że ryzyko porównywalne jest u osób po operacji jak i przed. Oczywiście u tych po operacji nieco większe. Dlaczego lekarze się nie zgadzają? Bo skakanie samo w sobie, nie ważne u kogo, jest uważane za dosyć niebezpieczne, więc lepiej nie narażać swoich pacjentów, żeby się potem nie obwiniać.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
|
Puenta
Gość
|
Wysłany: Wto 19:43, 21 Paź 2008 Temat postu: |
|
|
Ale u osób po operacji ryzyko jest kilka razy większe niż u zdrowej osoby. Pozatym nawet jak jednej osobie pare skoków nic złego nie zrobi, to przecież innemu może zaszkodzić i później jakby ktoś np. 3 miesiące po operacji poczytał takie rzeczy i coś by się takiej osoby stało, to kto by odpowiadał? Bo napewno osoby z forum by nie odpowiadały za to, że namawiały do skakania. A nieraz nawet jak niby uraz czy skok może wydawać się niewielki, że nic się nie stanie, to może być kiepsko. I każdy lekarz może to potwierdzić, że czasem nawet mały uraz potrafi być bardziej skomplikowany od większego-np. po operaji u Michalskiego u jendej dziewczyny z drobnej nieuwagi ułamał się kawałek pręta i trafiła znowu na stół, a ja nie chcę mieć kolejnych problemów
Ostatnio zmieniony przez Puenta dnia Wto 19:45, 21 Paź 2008, w całości zmieniany 1 raz
|
|
Powrót do góry |
|
|
monika.
Największy maniak posów
Dołączył: 04 Sie 2007
Posty: 1052
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 9 razy Ostrzeżeń: 0/5
|
Wysłany: Śro 13:17, 22 Paź 2008 Temat postu: |
|
|
chyba każdy wie co może robić, a czego nie, ta dyskusja jest chyba niepotrzebna
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
|
Puenta
Gość
|
Wysłany: Śro 13:19, 22 Paź 2008 Temat postu: |
|
|
Tylko, że czasem, jak jakaś osoba po operacji poczyta, że można dosłownie wszystko zrobić po operacji i np. nie posłucha lekarzy, tylko zacznie coś robić i później takiej osobie stanie się coś złego?
|
|
Powrót do góry |
|
|
Rebellious
Bywalec
Dołączył: 18 Sty 2008
Posty: 331
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: Polska
|
Wysłany: Śro 15:06, 22 Paź 2008 Temat postu: |
|
|
No wiadomo, że "dosłownie wszystko" nie można ale większość i z umiarem raczej tak no nie? No i jeszcze coś przecież osoba zaraz po operacji wiadomo, że wielu rzeczy nie może robić ale po kilku latach?... Przecież całe życie nie można znów się tak ograniczać... Wiadomo, że na początku w pierwszych miesiącach itd. trzeba siebie oszczędzać. Ale później już chyba więcej rzeczy można robić... Ehhh a zresztą już sama nie wiem... jestem ponad rok od operacji dopiero...
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
|
Puenta
Gość
|
Wysłany: Śro 16:36, 22 Paź 2008 Temat postu: |
|
|
Wiem, że zupełnie zamykać się w domu, nie można, ale z drugiej strony jak się patrzy, że np. ktoś podczas studiów ma np. praktyki w szpitalu i ułamie się pręt takiej osobie jak np. musi się podnieść chorego, to później też jest strach, że może jeszcze się zrobić jak np. człowiek zacznie skakać-trzeba znać umiar
Ostatnio zmieniony przez Puenta dnia Śro 16:36, 22 Paź 2008, w całości zmieniany 1 raz
|
|
Powrót do góry |
|
|
Kaś
Bywalec
Dołączył: 19 Sty 2007
Posty: 327
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: Śro 18:53, 22 Paź 2008 Temat postu: |
|
|
Puenta napisał: | Wiem, że zupełnie zamykać się w domu, nie można, ale z drugiej strony jak się patrzy, że np. ktoś podczas studiów ma np. praktyki w szpitalu i ułamie się pręt takiej osobie jak np. musi się podnieść chorego, to później też jest strach, że może jeszcze się zrobić jak np. człowiek zacznie skakać-trzeba znać umiar |
No ale akurat dźwigania jest wyraźny zakaz, no nie? a dźwigać i skakać to nie to samo.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
|
Puenta
Gość
|
Wysłany: Czw 9:07, 23 Paź 2008 Temat postu: |
|
|
Ale jak niby lekarz medycyny pracy podpisuje zgodę na to, a później coś się dzieje? A pozatym po operacji też jest całkowity zakaz skakania, bo coś może się stać... No chyba, że komuś bardzo zależy na kolejnych operacjach, to niech sobie skacze dalej-napewno wyląduje na stole operacyjnym[/list]
|
|
Powrót do góry |
|
|
Rebellious
Bywalec
Dołączył: 18 Sty 2008
Posty: 331
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: Polska
|
Wysłany: Czw 13:53, 23 Paź 2008 Temat postu: |
|
|
A jak jest z lodowiskiem? Czy jak się miało operację czy można już kiedykolwiek jeździć na lodowisku?? Bo wiadomo upadki często się zdarzają, chociaż by przez takie podkoszenie drugiej osoby... Bo przecież na lodo zawsze jest dużo osób i wiadomo, że wszyscy nie wiedzą o operce mojej. Czy ktoś z Was kto miał operację jeździł później kiedykolwiek na lodo?? Czy z tym raczej się powstrzymać?? i czy jeśli tak to już na zawsze??
Post został pochwalony 0 razy
Ostatnio zmieniony przez Rebellious dnia Czw 13:54, 23 Paź 2008, w całości zmieniany 1 raz
|
|
Powrót do góry |
|
|
|
|
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach
|
fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group
gBlue v1.3 // Theme created by Sopel &
Programosy
|